sobota, 1 czerwca 2013

Co dzień piękniejsza - Demakijaż oczu

Dzisiaj przychodzę do Was z czymś nowym :) Niedawno wpadłam na pomysł,  aby zrobić kilka postów odnośnie urody i pielęgnacji. Coś w stylu „kurs pielęgnacji urody". Myślę,  że dla wielu kobiet te posty okażą się bardzo przydatne :)


Do upiększania oczu służą cienie produkowane w różnej postaci, kredki do rysowania kresek, ołówki do brwi, tusze i wiele, wiele innych. Tych kosmetyków nie należy usuwać wodą i mydłem,  gdyż są przeważnie trudne do zmycia, a tarcie delikatnej skóry powiek powoduje jej silne zaczerwienienia,  a także podrażnienie spojówek,  wysuszenie skóry dookoła oczu i osłabienie rzęs. Mleczka do demakijażu twarzy też nie zawsze nadają się do zmywania tuszów, gdyż mogą powodować pieczenie oczu.

Najbardziej godne polecenia są specjalne płyny do demakijażu oczu, lecz muszą być naprawdę  bardzo dobrej jakości, gdyż w innym przypadku przy długim ich stosowaniu może wystąpić uczucie suchości pod powiekami.


Domowe sposoby:
Dobrze również służą płatki nasączone łagodnym olejkiem łatwo zmywającym kosmetyki, ewentualnie można zastosować dobry olejek kosmetyczny lub wazelinę borną. Znakomity jest olej lniany zmieszany z wodą wapienną w proporcjach 1:1. Jest on bardzo delikatny, dobrze usuwa makijaż nie powodując podrażnienia spojówek i działa wzmacniająco na rzęsy (to jest dosyć stary sposób,  znalazłam informację o tym, że na ten środek należy mieć receptę).

Technika demakijażu oczu wygląda następująco: oko powinno być lekko zamknięte,  ale nie zaciśnięte. Jeżeli stosujemy płyn to zwilżamy nim płatek kosmetyczny i zaczynamy zmywanie kącików wewnętrznych, przez powiekę górną, a następnie dolną. Gdy używamy wazeliny, to pokrywamy nią całe powieki, delikatnie masujemy palcem, a następnie wacikiem lekko zwilżonym w gorącej wodzie usuwamy kosmetyki wraz z wazeliną.

Robiąc demakijaż oczu za pomocą olejków czy oleju lnianego zwilżamy wacik gorącą wodą,  a następnie olejkiem. Woda zapobiegnie wówczas przyklejaniu się kłaczków waty do powiek. W zależności od tego, jak intensywny jest makijaż, czynność tę trzeba powtórzyć dwu- lub nawet trzykrotnie. Po stosowaniu olejków spojówki mogą być trochę zamglone; wskazane jest wtedy przemycie oczu ciepłym naparem rumianku lub esencją herbaty. Doskonałym środkiem jest także napar świetlika lekarskiego (łyżeczka świetlika na szklankę wody), który usuwa zaczerwienienie, zmęczenie i uczucie piasku pod powiekami.


Jakiego sposobu używacie do demakijażu oczu? Znałyście któryś z wymienionych w tekście naturalnych sposobów? :)

Napiszcie w komentarzach, czy pisanie czegoś takiego ma sens i czy się Wam podoba :) Kolejnym tematem będzie "Jaki masz typ cery?".
Czekam z niecierpliwością :)

19 komentarzy:

  1. ciekawy post, chętnie wypróbuję inne metody usuwania makijażu niż wacik i micelek :) i czekam strasznie na post o typach cery :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie w przyszłym tygodniu ;)

      Usuń
  2. Zdecydowanie się przydaje- można sie dowiedziec wielu ciekawostek : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) W takin razie będę to kontynuować.

      Usuń
  3. Przydatne - trzeba przyznać :) Z chęcią wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Post pozytywny ; ) Fajny Blog : *
    Obserwuję i zapraszam do mnie : http://vizualny-swiat.blogspot.com/ ; *
    Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy post ;)
    dodaje do obserwowanych ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. oo nie słyszałam wcześniej o tym ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są naprawdę stare sposoby, których używano ponad 20 lat temu, kiedy na półkach nie było takich kosmetyków jakie są dzisiaj ;)

      Usuń
  7. O bardzo przydatny post ;) szczrze mówiąc nie słyszałam o żadnym z tych trików wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam toników do demakijażu ,albo zwykłym żelem do mycvia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja uzywam do oczy dwufazówki, a na resztę twarzy micel :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zdecydowanie się przydaje ;) można się dowiedzieć wielu ciekawostek ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja do tej pory stosowałam mleczka do demakijażu, ale po wypróbowaniu Stonkowego micela, nie chcę używać niczego innego;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! Jest mi niezmiernie miło czytając je :)

Jeśli podoba Ci się mój blog - zaobserwuj! To nic Cię nie kosztuje, a ja widzę, że to co robię ma sens :)

Wszelkie chamskie komentarze będą usuwane. To samo stanie się z reklamami.