Cześć!
Na początku chciałabym przeprosić za moją nieobecność spowodowaną rekrutacją na studia. Zostałam już przyjęta do CM UMK w Bydgoszczy na biotechnologię jednak czekam na wskoczenie na listę przyjętych na kierunek priorytetowy. Poza tym rozłożył mnie wirus, więc nie mam siły na pisanie notek. Teraz się przemogłam i w końcu coś skleciłam :D
Dzisiejszy post będzie o kosmetyku, który pomoże nam uzyskać ładną i równomierną opaleniznę :) Olejek jest chyba najpozytywniej ocenianym kosmetykiem z Marizy. Posiadam duże opakowanie (210ml).
Przedstawiam Wam mojego ulubieńca na lato!
"Olejek ułatwia opalanie, pozwalając na uzyskanie równomiernej i naturalnej
opalenizny. Dzięki zawartości naturalnych filtrów UV (beta- karoten, olej z
orzecha włoskiego) chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni
słonecznych. Olejek znakomicie pielęgnuje skórę, zmiękcza ją i wygładza.
Wspomaga naturalne procesy zatrzymania wilgoci w skórze, jednocześnie lekko ją
natłuszczając. Polecany dla każdego rodzaju skóry w czasie kąpieli słonecznych
jak również zabiegów opalających w solarium."
Olejek zawiera naturalne filtry UV i olejki, dzięki czemu chroni naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych oraz pielęgnuje i zapewnia długotrwałe zachowanie naturalnej opalenizny.
Jeśli chodzi o skład - nie jest najgorszy. Niestety zawiera dosyć nielubianą przeze mnie parafinę i paraben, ale za to reszta składu prezentuje się doskonale. Zawiera bowiem masło kakaowe, olejek kokosowy, ekstrakt z marchwii, olej sojowy, olej arachidowy oraz ekstrakt z orzecha włoskiego.
Skład: Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, Cocoa (Theobroma Cacao)
Butter, Carrot (Dacus Carrota Sativa) Extract, Coconut (Cocos Nucifera) Oil,
Soybean Oil (Glycine Soya) and Peanut Oil (Arachid Hypogaea) and Walnut Extract
(Juglans Regia), PEG-8 (and) Tocopherol (and) Ascrobyl Palmitate (and) Ascrobic
Acid (and) Citric Acid, Ethylparaben, Parfum, Amyl Cinnamal, Linalool.
Olejek rozsmarowuje się bardzo dobrze. Jest dosyć tłusty co może niektórym przeszkadzać jednak jest to charakterystyczne dla olejków tego typu. Dzięki niemu opalam się równomiernie i od razu na brązowo (nie na czerwono jak miało to miejsce bez stosowania żadnych kosmetyków) co jest wielkim plusem. Dodatkowo nawilża skórę oraz powoduje, że nabiera zdrowego blasku.
Od maja można kupić olejek w nowym opakowaniu z atomizerem co jest bardzo dobrym i praktycznym rozwiązaniem!
Plusy:
+ cena
+ przyjemny zapach
+ przedłuża opaleniznę
+ bardzo wydajny
+ nie powoduje uczulenia
Minusy:
- niewygodne opakowanie
Ocena: 6-/6 (minusik za opakowanie)
Czy kupię ponownie? Tak.
Stosowałyście już go? Jaka jest Wasza opinia?
poniedziałek, 15 lipca 2013
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Rajstopy w sprayu W7 Tights in a Tin - must have na lato!
Witajcie ;)
Jeśli ktoś jest bladziochem jak ja, ten post może go zainteresować. Może nie jestem zupełnie blada, ale mam ogromny problem z opalaniem nóg. O ile reszta ciała bardzo szybko się opala, o tyle nogi praktycznie wcale. Do tej pory mi to nie przeszkadzało, ale niedawno to się zmieniło. Postanowiłam kupić na allegro rajstopy w sprayu. Zastanawiałam się nad Sally Hensen, ale ostatecznie wybrałam ich tańszy odpowiednik jakim jest W7.
"W7 Tights In a Tin to preparat opracowany z myślą o Twoich nogach. Jest jak rajstopy w sprayu, nie tracąc przy tym uczucia lekkości i swobody, nawet w upalne dni. Bez skazy, bez zarzutu, zdrowo wyglądające nogi, jedwabne w dotyku i optycznie wyszczuplone. Efekt opalonych i idealnie gładkich nóg.
Fluid w sprayu zawiera puder oraz cząsteczki jedwabiu. Dodatkowo został wzbogacony witaminą K, która łagodzi występowanie żylaków, siniaków i blizn. Po wyschnięciu Fluid w sprayu nadaje efekt przypominający pończochy.
Przed użyciem należy wstrząsnąć pojemnikiem. Spray nakładamy bezpośrednio na nogi lub najpierw na ręce, którymi następnie rozprowadzamy preparat na nogi. Sposób nakładania jest uzależniony od indywidualnych upodobań. Po minucie od nałożenia preparat wysycha. Spray zmywamy wodą z mydłem."
Dostępny w dwóch kolorach: medium glow i deep glow.
Cena to ok. 15zł / 125ml
Kupiłam na allegro oba odcienie. Muszę przyznać, ze okazały się dla mnie wybawieniem. Moje nogi w porównaniu do reszty ciała są bardzo blade, a dzięki rajstopom w sprayu wyglądają na opalone i drastycznie nie różnią się kolorem od skóry np. na rękach. Najlepiej nakładać je spryskując dłoń i dopiero wtedy rozcierając na nodze. Efekt opalenizny można stopniować w zależności od ilości nałożonego kosmetyku. Dodatkową zaletą jest fakt, że ukrywają drobne blizny, małe żyłki czy nawet żylaki oraz że są wodoodporne. Niestety po wyschnięciu mają nie brudzić ubrać, ale zauważyłam, że rzeczy są lekko przybrudzone od spodu.
Na koniec świetny patent! Rajstop można używać nie tylko do nóg, ale i do całego ciała :) Można nim zakryć blade ślady po ramiączkach od stroju kąpielowego.
Plusy:
+ dobre krycie
+ cena
+ po nałożeniu skóra ma piękny kolor
+ łatwe w nałożeniu
+ trwałość (utrzymują się przez cały dzień)
Minusy:
- należy dokładnie rozsmarować rajstopy, w przeciwnym razie mogą pojawić się smugi
- brudzi ubrania
Ocena: 5/6
Czy kupię ponownie? Tak.
Jeśli ktoś jest bladziochem jak ja, ten post może go zainteresować. Może nie jestem zupełnie blada, ale mam ogromny problem z opalaniem nóg. O ile reszta ciała bardzo szybko się opala, o tyle nogi praktycznie wcale. Do tej pory mi to nie przeszkadzało, ale niedawno to się zmieniło. Postanowiłam kupić na allegro rajstopy w sprayu. Zastanawiałam się nad Sally Hensen, ale ostatecznie wybrałam ich tańszy odpowiednik jakim jest W7.
"W7 Tights In a Tin to preparat opracowany z myślą o Twoich nogach. Jest jak rajstopy w sprayu, nie tracąc przy tym uczucia lekkości i swobody, nawet w upalne dni. Bez skazy, bez zarzutu, zdrowo wyglądające nogi, jedwabne w dotyku i optycznie wyszczuplone. Efekt opalonych i idealnie gładkich nóg.
Fluid w sprayu zawiera puder oraz cząsteczki jedwabiu. Dodatkowo został wzbogacony witaminą K, która łagodzi występowanie żylaków, siniaków i blizn. Po wyschnięciu Fluid w sprayu nadaje efekt przypominający pończochy.
Przed użyciem należy wstrząsnąć pojemnikiem. Spray nakładamy bezpośrednio na nogi lub najpierw na ręce, którymi następnie rozprowadzamy preparat na nogi. Sposób nakładania jest uzależniony od indywidualnych upodobań. Po minucie od nałożenia preparat wysycha. Spray zmywamy wodą z mydłem."
Dostępny w dwóch kolorach: medium glow i deep glow.
Cena to ok. 15zł / 125ml
Kupiłam na allegro oba odcienie. Muszę przyznać, ze okazały się dla mnie wybawieniem. Moje nogi w porównaniu do reszty ciała są bardzo blade, a dzięki rajstopom w sprayu wyglądają na opalone i drastycznie nie różnią się kolorem od skóry np. na rękach. Najlepiej nakładać je spryskując dłoń i dopiero wtedy rozcierając na nodze. Efekt opalenizny można stopniować w zależności od ilości nałożonego kosmetyku. Dodatkową zaletą jest fakt, że ukrywają drobne blizny, małe żyłki czy nawet żylaki oraz że są wodoodporne. Niestety po wyschnięciu mają nie brudzić ubrać, ale zauważyłam, że rzeczy są lekko przybrudzone od spodu.
Na koniec świetny patent! Rajstop można używać nie tylko do nóg, ale i do całego ciała :) Można nim zakryć blade ślady po ramiączkach od stroju kąpielowego.
Plusy:
+ dobre krycie
+ cena
+ po nałożeniu skóra ma piękny kolor
+ łatwe w nałożeniu
+ trwałość (utrzymują się przez cały dzień)
Minusy:
- należy dokładnie rozsmarować rajstopy, w przeciwnym razie mogą pojawić się smugi
- brudzi ubrania
Ocena: 5/6
Czy kupię ponownie? Tak.
środa, 19 czerwca 2013
Brzoskwiniowy płyn do kąpieli - Mariza
Cześć Dziewczyny ;)
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyku do kąpieli, a mianowicie płynu. Jako że jestem konsultantką Marizy wydawałoby się, że jak większość osób pracujących dla tej firmy będę wychwalać ich kosmetyki, mimo że mi się nie podobają. Niekoniecznie. Moje recenzje są szczere i nie mam zamiaru nikogo oszukiwać, bo po co? Istnieją produkty Marizy, które uwielbiam i których nie zamieniłabym na żadne inne, jednak na tym płynie bardzo się zawiodłam.
Zacznę od początku. Do wyboru mamy następujące zapachy: róża, lawenda, grejpfrut, brzoskwinia, jaśmin. Płyn znajduje się w 500ml plastikowej butelce z metalową nakrętka za który u konsultantki zapłacimy 13,80zł. Opakowanie ma prostą, ale ciekawą szatę graficzną.
Jeśli chodzi o mój wariant zapachowy to możemy przeczytać o nim:
"Orzeźwiający płyn do kąpieli o zapachu dojrzałych brzoskwiń otuli Twoje ciało aromatyczną pianą i rozpieści delikatną słodyczą. Działa relaksująco i odświeżająco, pozytywnie nastraja. Delikatnie oczyszcza skórę. Wzbogacony w d-pantenol oraz wyciąg z aloesu o właściwościach nawilżających, kojących i uelastyczniających przywróci Twojej skórze miękkość i gładkość. Pozostawia lekki, świeży zapach."
Z początkiem jak najbardziej się zgodzę. Po odkręceniu butelki uderza nas bardzo świeży i przyjemny zapach brzoskwiń. Gorzej jest z dalszymi obietnicami producenta. Nie zauważyłam, żeby płyn pozostawił moją skórę miękką i gładką. Powiem więcej! On ją wręcz przesuszył. Do tej pory nie spotkałam się z czymś takim.
Płyn nie należy również do najwydajniejszych. Mimo że użyłam go dwa razy to dosyć dużo go ubyło. Aby uzyskać pianę należy wlać co najmniej dwie nakrętki.
Plusy:
+ zapach
+ ładne opakowanie
Minusy:
- dostępność
- przesusza skórę
- mało wydajny
- dosyć wysoka cena
Ocena: 2/6
Czy kupię ponownie? Nie.
Miałyście jakiś kosmetyk z Marizy? Przyznam szczerze, że ten naprawdę niemile mnie zaskoczył, bo mam dużo produktów z tej firmy i są świetne!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kosmetyku do kąpieli, a mianowicie płynu. Jako że jestem konsultantką Marizy wydawałoby się, że jak większość osób pracujących dla tej firmy będę wychwalać ich kosmetyki, mimo że mi się nie podobają. Niekoniecznie. Moje recenzje są szczere i nie mam zamiaru nikogo oszukiwać, bo po co? Istnieją produkty Marizy, które uwielbiam i których nie zamieniłabym na żadne inne, jednak na tym płynie bardzo się zawiodłam.
Zacznę od początku. Do wyboru mamy następujące zapachy: róża, lawenda, grejpfrut, brzoskwinia, jaśmin. Płyn znajduje się w 500ml plastikowej butelce z metalową nakrętka za który u konsultantki zapłacimy 13,80zł. Opakowanie ma prostą, ale ciekawą szatę graficzną.
Jeśli chodzi o mój wariant zapachowy to możemy przeczytać o nim:
"Orzeźwiający płyn do kąpieli o zapachu dojrzałych brzoskwiń otuli Twoje ciało aromatyczną pianą i rozpieści delikatną słodyczą. Działa relaksująco i odświeżająco, pozytywnie nastraja. Delikatnie oczyszcza skórę. Wzbogacony w d-pantenol oraz wyciąg z aloesu o właściwościach nawilżających, kojących i uelastyczniających przywróci Twojej skórze miękkość i gładkość. Pozostawia lekki, świeży zapach."
Z początkiem jak najbardziej się zgodzę. Po odkręceniu butelki uderza nas bardzo świeży i przyjemny zapach brzoskwiń. Gorzej jest z dalszymi obietnicami producenta. Nie zauważyłam, żeby płyn pozostawił moją skórę miękką i gładką. Powiem więcej! On ją wręcz przesuszył. Do tej pory nie spotkałam się z czymś takim.
Płyn nie należy również do najwydajniejszych. Mimo że użyłam go dwa razy to dosyć dużo go ubyło. Aby uzyskać pianę należy wlać co najmniej dwie nakrętki.
Plusy:
+ zapach
+ ładne opakowanie
Minusy:
- dostępność
- przesusza skórę
- mało wydajny
- dosyć wysoka cena
Ocena: 2/6
Czy kupię ponownie? Nie.
Miałyście jakiś kosmetyk z Marizy? Przyznam szczerze, że ten naprawdę niemile mnie zaskoczył, bo mam dużo produktów z tej firmy i są świetne!
wtorek, 18 czerwca 2013
To już MIESIĄC!
Witajcie Kochane!
Dzisiaj bardzo krótki i szybki post :) Muszę oznajmić jedną rzecz. Właśnie mija miesiąc od kiedy założyłam tego bloga. Chciałam rozwijać swoją pasję jaką jest uroda i moda. Przez ten czas wykładałam całe serce w to co robię i zamierzam to kontynuować. Chciałam Wam serdecznie podziękować, że jesteście ze mną, komentujecie wpisy oraz obserwujecie. To właśnie dzięki Wam wiem, że to co robię ma sens :)
Jeśli chodzi o statystyki to w ostatnim miesiącu przybyło 38 obserwatorów, a mój blog został wyświetlony ponad 1000 razy! Zachęcam również do obserwowania przez Bloglovin' ;)
Dziękuję :*
M.
Dzisiaj bardzo krótki i szybki post :) Muszę oznajmić jedną rzecz. Właśnie mija miesiąc od kiedy założyłam tego bloga. Chciałam rozwijać swoją pasję jaką jest uroda i moda. Przez ten czas wykładałam całe serce w to co robię i zamierzam to kontynuować. Chciałam Wam serdecznie podziękować, że jesteście ze mną, komentujecie wpisy oraz obserwujecie. To właśnie dzięki Wam wiem, że to co robię ma sens :)
Jeśli chodzi o statystyki to w ostatnim miesiącu przybyło 38 obserwatorów, a mój blog został wyświetlony ponad 1000 razy! Zachęcam również do obserwowania przez Bloglovin' ;)
Dziękuję :*
M.
sobota, 15 czerwca 2013
E.L.F. sztyft na wypryski
Dzisiejszy post będzie o kolejnym produkcie przeznaczonym do punktowego stosowania na wypryski. Obiecuję, że więcej nie będzie :)
Zdecydowałam się na zrecenzowanie go, ponieważ firma nie jest aż tak dobrze znana, więc ten wpis może niektórym pomóc w ewentualnym kupnie.
Opis:
Zit Zapper to wyjątkowe połączenie kwasu salicylowego, oleju z drzewa herbacianego, wyciągu z oczaru wirginijskiego oraz kampfory, które pomagają błyskawicznie pozbyć się przykrych niespodzianek w postaci wyprysków czy trądziku.
Sztyft zmniejsza zaczerwienienia i obrzęk oraz przyspiesza leczenie skóry w miejscu pojawienia się niedoskonałości.
Skład:
ACTIVE INGREDIENT: Salicylic Acid 1%
OTHER INGREDIENTS: Water, Witch Hazel (Hamamelis virginiana) Distillate, Alcohol, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Cinnamomum Camphora (Camphor) Bark Oil
Sztyft kupiłam na stronie ButiqueUK jakieś pół roku temu. Spisywał się dosyć dobrze i efekty były widoczne dosyć szybko. Obecnie nie muszę go używać, ponieważ nie mam nowych wyprysków.
Muszę dodać, że kosmetyk jest bardzo wygodny w aplikacji dzięki temu, że jest w roll-onie ;) Ma bezbarwny kolor. Po nałożeniu bardzo szybko się wchłania.
W recenzji serum Siarkowa Moc pisałam Wam, że ma straszny zapach. Ten jest nieporównywalnie łagodniejszy.
Dodam jeszcze, że używałam go przez dosyć długi czas, a prawie wcale nie widać, że go ubyło, więc sztyft jest bardzo wydajny.

Plusy:
+ szybkie działanie
+ fajne, małe opakowanie
+ roll-on
+ niezbyt mocny zapach
+ wydajność
Minusy:
brak
Ocena: 6/6
Czy kupię ponownie? Tak.
Macie jakieś kosmetyki z tej firmy? Zastanawiam się na kolorówką i nie wiem co mogłabym wybrać :)
środa, 12 czerwca 2013
Wygraj 1 z 1500 różów Bourjois!
Cześć Dziewczyny ;)
Chciałabym bardzo serdecznie zaprosić Was do konkursu organizowanego przez Rossnet, w którym do wygrania są róże marki Bourjois. Szanse są duże, ponieważ jest aż 1500 sztuk! Konkurs kończy się 17.06.2013r.
Na co czekacie? Rejestrujcie się :D
http://www.rossnet.pl/konkursy/konkurs/1358,36f3ea85-b788-4719-9764-b7c38356dd47
Kto wziął udział w konkursie niech napisze w komentarzu :)
Buziaki,
M.
Chciałabym bardzo serdecznie zaprosić Was do konkursu organizowanego przez Rossnet, w którym do wygrania są róże marki Bourjois. Szanse są duże, ponieważ jest aż 1500 sztuk! Konkurs kończy się 17.06.2013r.
Na co czekacie? Rejestrujcie się :D
http://www.rossnet.pl/konkursy/konkurs/1358,36f3ea85-b788-4719-9764-b7c38356dd47
Kto wziął udział w konkursie niech napisze w komentarzu :)
Buziaki,
M.
wtorek, 11 czerwca 2013
Top coaty ;)
Dzisiaj postanowiłam napisać luźniejszy post, jedynie z moimi ulubionymi lakierami nawierzchniowymi ;)
Essence nail art special effect topper, 02 circus confetti
Essence nail art special effect topper, 13 mrs and mr glitter
Ostatnio bardzo lubię używać takich lakierów do zdobień na palec serdeczny lub jedynie przy skórkach (od góry). Według mnie bardzo fajnie to wygląda.
Używacie takich lakierów? ;)
Essence nail art. twins, 01 bella:
Essence nail art special effect topper, 02 circus confetti
Essence nail art special effect topper, 13 mrs and mr glitter
Ostatnio bardzo lubię używać takich lakierów do zdobień na palec serdeczny lub jedynie przy skórkach (od góry). Według mnie bardzo fajnie to wygląda.
Używacie takich lakierów? ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















